Jakub Turski: jedziemy do Gorzowa po trzy punkty

  • Home
  • chevron_right
  • Jakub Turski: jedziemy do Gorzowa po trzy punkty
Jakub Turski: jedziemy do Gorzowa po trzy punkty
event_note 30 grudnia 2025

Ostatnie tygodnie to dobry czas dla Jakuba Turskiego. Z naszym środkowym bloku porozmawialiśmy o jego dyspozycji na boisku, a także m.in. nadchodzącym spotkaniu z Cuprum Stilonem Gorzów.


Damian Zieliński: Nie da się ukryć, że Twoja forma w kilku ostatnich spotkaniach jest wyraźnie zwyżkowa. Przebiłeś się do podstawowego składu, jesteś doceniany także przez ligowych ekspertów, którzy po meczu w Kędzierzynie wybrali Cię do drużyny kolejki. Jak czujesz się obecnie na boisku?


Jakub Turski: Na boisku czuję się niezmiennie dobrze, a moja lepsza gra jest oczywiście wynikiem świetnej postawy reszty zespołu. Pracujemy codziennie na treningach, więc mam nadzieję, że jako drużyna będziemy się czuć tylko lepiej.


W meczu z ZAKSĄ widać było dużą skuteczność bloku. Z perspektywy kibiców ciekawe może być to czy jest to wynik konkretnej analizy ich schematów, czy bardziej Twojej intuicji i czytania ataków w trakcie meczu?


Blok to taki element siatkówki, w którym zdarza się wykonać znakomitą pracę, jednak nie zawsze przynosi ona bezpośrednie punkty. Jako środkowy staram się pomóc drużynie, poprzez każde dotknięcie piłki w bloku. Realizuję taktykę za każdym razem, tak samo było podczas meczu w Kędzierzynie, co przełożyło się akurat na punktowe bloki, jednak osobiście nie uważam żeby był to mój najlepszy występ w tym elemencie.


Co w obecnym sezonie najbardziej buduje Twoją pewność siebie na boisku?


Jeśli chodzi o kwestie pozaboiskowe - przed meczami ważne jest dla mnie poczucie wsparcia przekazywanego mi ze strony bliskich osób. Natomiast już podczas gry, czyli samego spotkania, chyba po prostu udane kontakty z piłką.


W poprzednim sezonie byłeś jednym z czołowych zawodników PLS 1. Ligi – jak przebiegała Twoja adaptacja do gry z bardziej doświadczonymi środkowymi i mocniejszymi atakami przeciwników już w PlusLidze?


Ważne było to, że jeszcze przed sezonem mogliśmy sprawdzić się w warunkach meczowych podczas sparingów. To rzecz jasna miało duży wpływ i pomogło oswoić się z poziomem sportowym. Osobiście nie uważam jednak, aby w kontekście fizycznym istniała jakaś przepaść między pierwszą ligą a PlusLigą.


Ostatni mecz z Indykpolem zakończył się Waszą porażką. Zwycięstwo było jednak bardzo blisko. Co Twoim zdaniem zdecydowało, że nie udało się Wam sięgnąć po trzy punkty?


Podsumowując ten mecz - z mojej perspektywy zagraliśmy fenomenalne trzy sety, nawet biorąc pod uwagę kilka błędów w końcówce tego ostatniego. Taka jest specyfika tego sportu, że kolejny set zaczynasz od 0:0, nieważne jakim stosunkiem wygrasz poprzedni. Można powiedzieć, że sprowokowaliśmy Olsztyn do wejścia na maksymalne obroty i mecz potoczył się nie po naszej myśli. Niemniej jednak, w tych pięciu setach zyskaliśmy sporo doświadczenia jako drużyna.


Już 5 stycznia zmierzycie się na wyjeździe z zespołem Cuprum Stilon Gorzów. To ważny mecz dla układu tabeli, a Wy już raz wygraliście z tą drużyną. Sądzisz, że tamto zwycięstwo da Wam pewne podwaliny pod kolejną wygraną, czy jednak podchodzicie do tego starcia „na czysto”, bez tamtego spotkania w pamięci?


Zarówno my, jak i nasi przeciwnicy przeszliśmy długą drogę od tamtego spotkania z początku sezonu. Myślę, że nie powinniśmy myśleć o tym co było, bo to będzie zupełnie inny mecz i inne warunki. Co nie zmienia faktu, że jedziemy do Gorzowa po trzy punkty.


Udostępnij
  • Facebook
  • X