Jędrzej Gruszczyński: okres kontuzji był ciężki, ale dużo mi dał

  • Home
  • chevron_right
  • Jędrzej Gruszczyński: okres kontuzji był ciężki, ale dużo mi dał
Jędrzej Gruszczyński: okres kontuzji był ciężki, ale dużo mi dał
event_note 20 stycznia 2026

Jędrzej Gruszczyński, libero InPost ChKS Chełm, wrócił do gry po długiej kontuzji, której nabawił się w okresie przygotowawczym. O tym, jak radził sobie z przerwą oraz o postawie drużyny opowiedział nam w rozmowie, którą znajdziecie poniżej.


Damian Zieliński: Wróciłeś do gry po długiej kontuzji. Chyba wreszcie odczuwasz ulgę. Jaki był dla Ciebie ten czas rehabilitacji, gdy występy kolegów mogłeś obserwować jedynie spoza boiska?


Jędrzej Gruszczyński: Tak, zgadza się kontuzja to ciężki czas jeśli chodzi o przejście ze stanu, w którym jesteś w bieżącym treningu i wykonujesz dużą ilość często ekwilibrystycznych ruchów. Nagle jesteś w momencie, gdy chodzisz o kulach i masz problemy z normalnym chodzeniem, z kolei później robisz przysiady wykroczne z hantlami ważącymi cztery kilogramy. Na pewno ten okres był ciężki, ale też dużo mi dał. Pokazał, jak systematyczną pracą można przechodzić od tych czterokilogramowych ciężarków, o których mówiłem wcześniej, do biegów, skoków i wreszcie powrotu do treningów z piłką. Jeśli chodzi o oglądanie meczów z boku - był to specyficzny okres. Na początku, kiedy zaczynały się spotkania i musiałem udać się za bandy, obserwować to, co się dzieje - konieczne było przyzwyczajenie się. Wyznaczyłem sobie jednak zadanie, którym była obserwacja tego, co się dzieje na boisku podczas meczu i przekazywanie swoich uwag kolegom. Pewnie czasami ich to wkurzało (śmiech). Mam nadzieję, że częściej jednak moje spostrzeżenia pomagały. Cieszę z tego, jak duże wsparcie miałem w tym czasie od najbliższych. Bardzo im za to dziękuję. W tym miejscu chciałbym też podziękować trenerom i klubowi, który wykazał duże zrozumienie dla mojej sytuacji i pomógł mi w optymalnym procesie rehabilitacji.


Za wami dwa wymagające mecze z Bogdanką i Zawierciem. Zdobyliście w nich trzy punkty. To bez wątpienia dobry rezultat. Jak oceniasz te spotkania?


Były to dwa zupełnie inne spotkania. Zespół z Lublina grał z nami tuż po zdobyciu Pucharu Polski, także z naszej perspektywy był to idealny moment, żeby spróbować na tym ciężkim terenie zdobyć punkty. Trener Antiga postanowił dać odpocząć podstawowym graczom, mieliśmy szansę i ja wykorzystaliśmy. Zespół z Zawiercia, po intensywnym dla nich czasie i natłoku meczów, miał akurat okazję do normalnego treningu i było widać u nich zwyżkę formy. Mieliśmy swoje szanse w pierwszym secie. Do połowy wyglądało to bardzo dobrze, byliśmy blisko, momentami nawet z przodu. Niestety później przeciwnicy zrobili różnicę swoją zagrywką i nie pozwoli nam być blisko z wynikiem w końcówkach, więc grali dużo swobodniej. Na pewno trzy punkty zdobyte w tych meczach są dużym pozytywem.


Następne spotkanie zagracie z Częstochową, która podobnie jak Wy walczy o utrzymanie. Pierwszy mecz z tym zespołem rozstrzygnęliście na Waszą korzyść. Co Twoim zdaniem zdecyduje o wyniku nadchodzącej rywalizacji?


Wiemy, że będzie to ważne spotkanie. Myślę, że zespół z Częstochowy nie spodziewał się przed startem sezonu, iż znajdzie się w takiej sytuacji. Moim zdaniem musimy grać mądrze i cały czas być blisko z wynikiem. Ważnym elementem będzie także nasza zagrywka, którą potrafimy zrobić różnice.


Jak oceniasz Waszą dotychczasową postawę w PlusLidze? Czy Twoim zdaniem tych punktów na koncie powinno być jednak więcej?


Myślę, że na ten moment jesteśmy w dobrym miejscu. Jasne, chcielibyśmy już być pewni utrzymania i mieć trzydzieści punktów, ale mamy jeszcze przed sobą dziesięć spotkań i wszystko w swoich rękach. Były mecze, w których byliśmy blisko zdobycia trzech punktów, a kończyliśmy z jednym. Niemniej, tak samo miały drużyny, które rywalizują z nami o pozostanie w lidze. Z przebiegu meczów powiem, że dodatkowe punkty były w zasięgu, ale zdobyliśmy też punkty w meczach z potencjalnie lepszymi przeciwnikami.


Przed sezonem wielu ekspertów prognozowało Wam spadek, tymczasem cały czas jesteście w grze i macie realne szanse na utrzymanie. Jak wpłynęły na Was te opinie?


Taka jest rola ekspertów, muszą wyrażać swoje opinie. Myślę, że od początku sezonu przygotowawczego cała grupa ciężko pracuje, żeby grać jak najlepiej i nie przejmujemy się słowami płynącymi z zewnątrz.


Jak zmienia się Wasza gra na przestrzeni sezonu? Zauważasz, że im dalej w rozgrywki, tym bardziej jako zespół ewoluujecie?


Tak, zdecydowanie. Moim zdaniem zaczynamy grać mądrzej w ciężkich sytuacjach. Mamy więcej cierpliwości, potrafimy wygrywać przedłużone akcje. To, nad czym codziennie pracujemy jest coraz bardziej widoczne w naszej grze.


Dziękuję za rozmowę!

Udostępnij
  • Facebook
  • X