Amirhossein Esfandiar to MVP piątkowej rywalizacji z PGE GiEK Skrą Bełchatów. Po meczu porozmawialiśmy z irańskim przyjmującym na temat zwycięskiego spotkania.
Przyjmujący chełmskiej ekipy podkreśla, że mecz ze Skrą nie należał do najłatwiejszych. - Skra to dobra drużyna, a dodatkowo grała we własnej hali. Przed spotkaniem rozmawialiśmy jednak między sobą i powiedzieliśmy, że musimy walczyć o każdy punkt i po prostu wykorzystać swoje szanse. Tak się stało - mówi Esfandiar.
Zawodnik przyznaje, że pierwszy set nie wyszedł jemu i kolegom. - Wyglądaliśmy słabo, jednak krok po kroku wracaliśmy do gry. Skra w zasadzie w każdym secie próbowała odrabiać straty, ale nie pozwoliliśmy im na to - zauważa.
Esfandiar zanotował dobry występ przeciwko Skrze. Jego ukoronowaniem była statuetka MVP przyznana zawodnikowi po zakończonym spotkaniu. Amir podkreśla jednak, że przede wszystkim liczy się drużyna. - Jesteśmy drużyną. Nie ma znaczenia, kto zostanie MVP. Mamy przed sobą jeden cel: chcemy po prostu dobrej gry i oczywiście zwycięstw - mówi.
Przyjmujący zgadza się, że zespół w ostatnim czasie ustabilizował swoją grę i nabrał pewności siebie. - To prawda. Jeżeli gramy dobrze i osiągamy satysfakcjonujące wyniki, naturalnie rośnie nasza pewność. W meczu ze Skrą mieliśmy dużą pewność siebie po wcześniejszym zwycięstwie nad Częstochową. Byliśmy w 100% gotowi na mecz w Bełchatowie - podsumowuje.
Fot. PGE GiEK Skra Bełchatów